EST Maraton Chlewiska - relacja Pomarana

Jak zapewne niektórzy wiedzą, w
niedziele odbył się pierwszy w tym sezonie maraton rowerowy - EST Maraton w
Chlewiskach. Mimo kiepskich prognoz na ten dzień, ciężko było oprzeć się
pokusie...

Wjechaliśmy na parking
przygotowany na okazje maratonu wesołym Uno i przystąpiliśmy do oceny wzrokowej
innych uczestników. Doszliśmy do wniosku ze jest niewielu tzw. „bolków" ;)
Strategia przed wyścigiem była prosta...trzymamy się razem i nie pozwalamy żeby
prowadzący oddalili się zbytnio. Jednak planowanie to jedno, a rzeczywistość
okazała się inna. Pierwszy został Mariusz, który nie trafił ze śniadaniem...po
płaskim odcinku asfaltowym, wjechaliśmy do lasu. Chwile później usłyszałem za
plecami „o kurka wodna!" - Grzesiek złapał
kapcia, zostaliśmy we dwóch z Michałem. Tempo było bardzo mocne, ale to nie
przeszkadzało tak bardzo...najgorsze było wszechobecno błoto. Krynica była suchym
maratonem w porównaniu z tym co oferowały Chlewiska. Las zamienił się w bagno.
Na pierwszym punkcie kontrolnym Magda i tata Cukra uświadomili nas, ze jedziemy
na 12 i 13 miejscu i mamy ok. 4min straty co dało nam pozytywnego kopa i dalsza
motywacje do jazdy. Kolejne kilometry błota, wody dawały coraz bardziej w kość
i gdy przyszedł dłuższy odcinek szutrowy przyszedł lekki kryzys, wtedy Michał oddalił
się nieznacznie, jednak na tyle skutecznie ze spotkałem go dopiero na mecie ;)
Siły dodawała Magda która przemieszczała się z tata Cukra po trasie robiąc
zdjęcia i oczywiście gorąco kibicując jedynemu słusznemu teamowi ;) Ostatnie
kilometry sprawiły, że przestałem czuć ręce. Był to długi zjazd kamienistym
strumieniem...a potem pani która powiedziała ze już tylko kilometr do mety -
zbawienie. Dociskam i jestem na mecie! Wreszcie...

Poniżej wklejam link do zdjęć
oraz wyników. Mam nadzieje ze nie usnęliście czytając ta krótka relacje. Wierzę
ze na następnym starcie zjawi się cały team! I ze będziemy mieli już sponsorów,
dopłaty, żele od maxima, nowe stroje, ze AZS nam kupi te stroje, ze Polska
zdobędzie złoto w Pekinie...

http://picasaweb.google.com/sjesdif/Szydlowiec

http://picasaweb.google.com/FazerMTB/ESTMaratonSzydOwiec20081

http://www.estmaraton.eu/wyniki_szc.xls

pozdrower,

Pomaran

Odpowiedzi

brawo! brawo! cudna relacja

brawo! brawo! cudna relacja :P tak wiem ze dalem dupy ze nie pojechalem ale sam widzisz ze to bloto nie spryzjaloby objazodwi rowera po raz pierwszy :P jeszcze raz wam gratuluje i jestem bardzoo dumny! SUBARUsila!

Chlopaki ladnie wypruliscie

Chlopaki ladnie wypruliscie i trzymaliscie sie na trasie. Ja niestety zlapalem kapcia jak to u mnie bywa na imprezach organizowanych przez ŚSKG i przez to głownie zmienilem trase na krotsza :/